CZEKANIE
Przez całe życie na coś czekam.
Życie me całe to czekanie.
Decyzje, jak umiem – odwlekam.
A nuż nic złego się nie stanie.
I jakoś to wszystko się kręci.
Raz jest lepiej, raz.. niekoniecznie.
Mimo, że to co lepsze nęci,
to nie zawsze jest to bezpieczne.
Poza tym – wymaga działania.
A to jest sprzeczne z czekaniem.
Prowadzi do zamieszania,
poplątania z pomieszaniem.
Mówią: lepsze jest wrogiem dobrego.
A ja wcale nie chcę mieć wrogów!
Mnie wystarczy coś spokojnego
i czekanie na… fochy bogów.
A gdy się skupię na czekaniu,
niewymuszonym, spontanicznym,
to mogę oddać się wahaniu –
czy się nie zająć czymś… lirycznym.
*
Jarzysz coś z tej mej pisaniny?
Czy to dla Ciebie motek pakuł,
stek popierdułek, pierdy, bździny?
Mieczysław Łuksza
Komentarze
Prześlij komentarz